J.Berendt „Alfabet empatii” – recenzja

Jeśli zdarzyło Ci się: wybuchnąć bez powodu,  zgodzić się na coś, co wcale Ci się nie podobało,  zrezygnować z przyjemności, bo “Co ludzie powiedzą?”, być u kresu sił, a i tak zgodzić się pomóc komuś w ostatniej chwili, mieć poczucie, że ktoś się na Tobie zawiódł, działać wbrew sobie. To książka jest dla Ciebie! 🙂

Kochani, przychodzę dzisiaj do Was z kolejną pozycją książkową, na którą warto zwrócić uwagę w księgarniach. „Alfabet empatii”, Wydawnictwa Burda. To książka którą osobiście bardzo potrzebowałam w mojej domowej biblioteczce. Jest ona w formie poradnika, który napisany został przez Vesně Lorenc i Joannę Berendt – specjalistki Porozumienia bez Przemocy. Pięknie wydany, z bardzo kobiecym wnętrzem; zachęca każdą Czytelniczkę. Lubię pozycje książkowe z tzw. „duszą”; więc jeśli szkoda Wam czasu na nerwy i zbędne, nieprzepracowane emocje, które są w głębi każdego z nas, myślę, że jest to książka dla CIEBIE ! 🙂

Pojawia się u mnie wdzięczność, że miałam możliwość odbyć podróż po moich własnych emocjach- właśnie w taki sposób. Osoby, które czytają moje wpisy na bieżąco, pewnie pomyślą – i znów ta wdzięczność, znów radość. A ja to powtórzę i jeszcze będę powtarzać stukrotnie; małe rzeczy nauczą nas, cieszyć się z tych większych bez miary. Wystarczy tylko chcieć je zauważać.

Jak kontakty interpersonalne, wpływają na nas samych?

W dzisiejszej rzeczywistości, żyjąc w ciągłym biegu i nawiązując nowe znajomości, wciąż rośnie wśród nas znaczenie słowa empatia. Kontakty interpersonalne, które wciąż nawiązujemy z drugą osobą, są źródłem wielu emocjonalnych trudności. W moim trybie życia, gdzie poznaje wciąż nowych ludzi, a momentami bieg życia i choroba sprawiają, że moje emocje przechodzą mały „matrix”- bywa, że sama nie nadążam za „emocjonalnymi huśtawkami”. Huśtawkami, które powodują istne burze w mojej codzienności. Wiele osób dzisiaj działa/ wpływa  na relacje poprzez stosowanie różnych technik manipulacyjnych, które również w pewien sposób grają właśnie na emocjach. Stąd z pomocą przyszedł poradnik („Alfabet empatii”), który rozświetla wiele kwestii, których człowiek nie jest świadomy. Pozwala przejrzeć na oczy, by w pewnych aspektach „be vigilant” jeszcze bardziej.

Dlaczego warto zajrzeć do tego typu poradnika ?

Jak się okazuje praktyczne ćwiczenia znajdujące się po każdym rozdziale, pozwalają nam zatrzymać się nad własną osobą, emocjami oraz uczuciami. Mamy specjalnie wyodrębnione miejsca. To w nich możemy zapisywać swoje odpowiedzi, na postawione przez autorki pytania. Często brakuje nam „chwili dla siebie”- on pozwoli nam mieć siebie, swoje emocje, uczucia „na wyłączność”.  To z nim przejdziemy przez wszystkie ich części- od krytyki po złość i radość. Mamy możliwość rzetelnego dokończenia odpowiedzi na zawarte w niej pytania. Bardzo lubię tego typu pozycje książkowe. Pozycje, które z jednej strony można przeczytać w pędzie „od deski do deski”, a z drugiej z powodu istotnej treści oraz ćwiczeń praktycznych nie jesteśmy w stanie tego zrobić. 🙂 Czytelnik z każdą kolejną stroną jest pochłonięty coraz bardziej.

A co wewnątrz ?

Każdy jej rozdział rozpoczyna się od jednej literki alfabetu, co pozwala nam uporządkować jej treści; A– autentyczność, E- emocje, M-miłość, W-wdzięczność (itd). Było to super rozwiązanie ze strony autorek, które w bardzo przestępny sposób uporządkowały kolejność uczuć i istotnych emocji dla każdej z nas.

Każdy nowy, kolejny rozdział rozpoczyna się od cytatu, który w bardzo prosty sposób wyjaśnia nam daną emocję. Jeden przypadł mi wyjątkowo do gustu, być może z tego względu, że sama się z nim utożsamiam.  B bo lubię radość; „Śmiejąc się, ryzykujesz, że możesz się wydawać głupcem. I cóż z tego? Często powtarzam, że ludzie spoglądają na Buscaglię jako na jakiegoś czubka. Wariat! Ale to ja mam frajdę, a ci rozsądni umierają z nudów.” Leo.F.Buscaglia

Dlaczego tak mnie urzekła ?

Mam słabość do tego typu publikacji. Publikacji, które w swojej zawartości mają tego rodzaju akcenty. Przeczytać możemy w niej  wypowiedzi ważnych i znanych psychologów (np. Marshall B. Rosenberg). Wspomniane osobowości, są mi tym bardziej bliższe ponieważ uczę się o nich na studiach. Dobrze jest przeczytać w późniejszym czasie ich opinie na temat, który jest bardzo istotny w psychologii. Rzeczą, która porwała w zupełności moje serce są wplatane co jakiś czas wiersze. Wiersze, które tak bardzo sobie cenię.

Myślę, że tym warto się z Wami podzielić; 

„Bardziej niż czegokolwiek innego na świecie pragnę, byśmy powrócili do naszej pierwotnej spontaniczności, spontaniczności dziecka, które mówi, co czuje i myśli, które bez trudu przyjmuje to, co myślą i czują inni. Chciałbym, żebyśmy powrócili do patrzenia na siebie nawzajem. Ludzie mówią nam, kim mamy być, a my tak bardzo się przejmujemy, że zapominamy, kim jesteśmy.”

L. Busgalia

Zapominajka ?

Autorki w świetny sposób, z humorem wyjaśniają jak działają ludzie emocje, przywołując praktyczne bardzo codzienne sytuacje. Nie będziemy w stanie zapomnieć o wszystkich poradach, które przeczytałyśmy oraz o  wnioskach, które nasunęły nam się indywidualnie. Gdy jednak w zamęcie całej rzeczywistości uciekną nam pewne kwestie-  zawsze możemy do niej zajrzeć. Przeczytać ponownie i wrócić do swoich odpowiedzi, które w chwili czytania zawarłyśmy.

OCENA

Z całą pewnością mogę powiedzieć, że jest to pozycja książkowa, która zasługuje na wysoką ocenę (9/10). Sposób wydania, przejrzystość treści oraz miejsce na własne notatki. Polecam serdecznie i zachęcam każdą Marzycielkę, która chciałaby poznać swoje emocje, aby znalazła czas dla siebie, by mieć siebie na wyłączność. ! 🙂

Bardzo lubię księgarnie, bądź sklepy, które wkładają całe swoje serce w to co robią. Wydawnictwo Burda bardzo rzetelnie podchodzi do swojej pracy, czego miałam okazję się przekonać niejednokrotnie. Oprócz powyższej recenzji odsyłam Was do małego wstępu (do emocji). =====>

Burda książki/ Kobieta.pl / Polskie Radio RDC

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.

Tu jestem:

Zapisz się do newslettera