„Zostaliśmy powołani do życia–zbawienia.” cz. 2

Dzień dobry w kolejną, wspólną NIEDZIELE ze Świętymi. Dzisiaj zapraszam Cię na drugą część wywiadu z Danielem. To był wielki czas. Wielki w przemyślenia, wielki w wartości, wielki sercem. Już na wstępnie jestem za ten czas bardzo wdzięczna. 🙂
Daniel, jak myślisz, dlaczego obecnie świętość nie jest modna?

Zauważ, żyjemy w czasach, kiedy naprawdę mówi się bardzo mało mówi się o śmierci i o tym co Nas czeka w tym „drugim – lepszym życiu”. Snujemy plany na co będziemy robić za rok, 5-10 lat, a może nawet na emeryturze i wizualizujemy sobie skrupulatnie całą ścieżkę dojścia do tego, krok po kroku. Podczas gdy całkowicie pomijamy kwestię, do której zostaliśmy powołani do życia – zbawienia.

Inna ciekawa sugestia: zauważ, że współczesna  nauka totalnie zaniedbała sferę duchową, zwłaszcza duszy. Rozwój psychologii, pomija sferę duchową, również dobrobyt materialny przyczynia się do rozwoju biedy „Ducha”. Podczas, gdy człowiek tak naprawdę składa się z  3-ech różnych warstw: 1. fizycznej (pomocy udzielić nam może lekarz bądź naturoterapeuta), 2. Psychicznej/umysłowej (psychiatra, psycholog) i 3. Duchowe (kapłan). Dobrze, jeżeli Ci trzej specjaliści ze sobą współpracują i polecają się wzajemnie. Psychiatra nie poradzi sobie z opętaniem tylko egzorcysta. Filozofia, życia chwilą – tu i teraz, „carpe diem” mija się z definicją świętości.

Ciesze się, że odważyłeś się o tym powiedzieć. W dzisiejszym świecie wydaje mi się, że bardzo często się z tym wszystkim „wymijamy”. Masz na myśli, że dbamy o piękno nie tylko fizyczne ale również duchowe?

Oczywiście. Zaniedbanie sfery duchowej prędzej czy później negatywnie odbija się w naszym życiu. Troszkę może się zagalopuje, ale tam gdzie brakuje wartości, to natychmiast pojawiają się antywartości np. gest szacunku przez przyklękniecie dla ruchu „Black Lives Matter”, klękamy tylko przed Bogiem lub w sytuacjach bardzo ważnych dla każdego Mężczyzny jak zaręczyny (śmiech)

Czy potrafisz wskazać co wyróżnia Świętych na tle społeczeństwa?

Wiesz… to jest pytanie klucz- ale to będzie niezależnie od okoliczności – radość. Przypomina mi się świadectwo śmierci o. Maksymiliana Kolbe. Przecież on ginął w skrajnym wyniszczeniu organizmu przez śmierć głodową trwającą kilkanaście dni, ale do końca się modlił, spowiadał współwięźniów, głosił dla nich kazania śpiewał, nie tracił nadziei bo wiedział, że Jego życie wieczne się rozpoczyna i jest przygotowany na spotkanie z Panem. To jak znosił cierpienie irytowało, oprawców, aż z czasem zaczęli darzyć go szacunkiem. Przez świadectwo swojej wiary i ogromnej miłości do ludzi, uważa się, że przyczynił się do nawrócenia po wojnie zbrodniarza wojennego byłego Komendata Obozu w Auschwitz – Rudolpha Hoessa. Także wiara świętych potrafiła przemienić smutek w radość, a nienawiść w miłość.

Bardzo intrygujące jest to o czym mówisz. Potrafisz być może wskazać inną inspirującą historię życia Świętego?

W ostatnim czasie głośno było o już bł. Matce Róży Czackiej, która ze swojego upośledzenia, uczyniła dar miłości i pomagając sobie pomogła wielu osobom niewidomym uniknąć wykluczenia społecznego- zakładając Towarzystwo Opieki nad Ociemniałymi w Laskach k. Warszawy. Żywoty Świętych ogólnie są bardzo intrygujące, niosą niesamowity przekaz wiary i radzenia sobie w trudnych okolicznościach życia. Warto je poznawać, inspirować się, biorąc przykład w codziennym życiu.

Mówimy o Świętych, którzy już umarli a co z obecnie żyjącymi kandydatami na Świętych, potrafisz wskazać kogoś tak samo jak wierni skandowali „Santo Subito na pogrzebie JP2?

Nie ma obecnie tak klarownych postaci jak 20 lat temu Jan Paweł II. Można podać bardziej zachowania świadczące o wielkiej wierze ludzi, dlatego podam parę przykładów, które bardzo zaciekawią wszystkich ze świata show-biznesu.

Piękne świadectwo daje nieraz np. aktor – Adam Woronowicz, polecam poszukać na YouTubie jak przygotowywał się do roli ks. Jerzego Popiełuszko, jak się zaprzyjaźnił z błogosławionym, mówi do Niego w modlitwach „Jurku” i swoim życiem, słowem daje budujące świadectwo wiary Męża, Ojca i zarazem Artysty.

Równie intrygująca jest wiara najbardziej utalentowanego polskiego kucharza Wojciecha Modest Amaro i Jego kult do Świętego Ojca Charbela. Raz w tygodniu jego dom staje się domem modlitwy, do którego przychodzą znajomi na wspólną modlitwę i rozmowy o Bogu. 

Z ciekawostek to program „Piekielną Kuchnię” zamienił z czasem na domową kaplice 🙂 Można doszukać się wielu intrygujących świadectw. Błogosławiona Matka Teresa z Kalkuty zapytana przez dziennikarza: „co należy zmienić by świat stał się lepszy?”. Odpowiedziała: „Pan zmienisz siebie, ja zmienie siebie”. Jeżeli tak pomyśli 8 miliardów ludzi na świecie, będziemy żyli w raju 🙂

Daniel jestem Ci (prze)ogromnie wdzięczna za przekazane wartości, które będą służyć, nie tylko mnie ale również czytelnikom. Świętość jest piękna, tym bardziej mnie w tym utwierdziłeś. 

Również bardzo dziękuję. Teraz wypadałoby słowa zamienić w czyn, bo święci to zdecydowanie ludzie czynu. 🙂

Daniel

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Tu jestem:

Zapisz się do newslettera

Pozostałe wpisy