Ta książka nosi tytuł „możliwości”

Ta książka nosi tytuł „MOŻLIWOŚCI”, a jej pierwszy rozdział to „NOWY ROK”. (E.L.Pierce)

Mówię głośne Dzień dobry, w pierwszy dzień Nowego Roku! 🙂 Mam nadzieję, że każdy z Was pomimo zaistniałej sytuacji w kraju, spędził swojego „Sylwestra Marzeń”. 1 stycznia jest dobrym czasem rozmyślania i „planowania”, chociaż po własnej skórze wiem, że plany – planami, a życie weryfikuje. Mówią, że jeśli chcemy rozśmieszyć Boga, to opowiedzmy mu o swoich planach na przyszłość. Ii coś w tym jest! Dzisiaj jednak u mnie nie o planach, lecz o wdzięczności za rok 2020. Wczoraj oficjalnie go pożegnaliśmy, ale mimo wszystko wciąż za uszami jest wszystko to, co miało w nim miejsce. Pomimo, że nie należał on do prostych, łatwych i sielankowych był na swój sposób wyjątkowy. Ten rok był dobrą lekcją miłości, dobra, wdzięczności, obecności i wsparcia. Ten rok był dobrym czasem pracy nad sobą, doceniania i cieszenia się właśnie z tych „małych rzeczy”, bo to one kształtują i kreują nas najbardziej.

” Bądź wdzięczny za to co masz, a będziesz miał tego jeszcze więcej. „

Dzisiaj jestem wdzięczna. Jestem wdzięczna, że rok 2020 nie został przeze mnie spisany na straty, że wykorzystałam wszystkie możliwości, które zostały mi dane. Pomimo, że to był wyjątkowo trudny rok- był wyjątkowy dla mnie. Jestem wdzięczna, że mogłam zrealizować swoje cele, które pozwalały mi poznać przede wszystkim siebie. Jestem wdzięczna, że miałam siłę i możliwość zrealizować większość celów- oczywiście nie o własnych siłach i nie sama.

Ten rok był dobrym czasem na odkrywanie bliższych relacji właśnie z NIM, w chwili ciszy, zadumy. Dzisiaj wracam wspomnieniami do Triduum i Świąt Wielkiej Nocy, które były zupełnie inne.  Dla mnie były równie wyjątkowe, bo to od Nas samych zależało jak naprawdę je przeżyjemy. I z ręką na sercu, wbrew pozorom i absurdom- dawno nie przeżyłam tak Triduum, w ciszy, w milczeniu, na czuwaniu. Bo On naprawdę ZMARTWYCHWSTAŁ!

Ten rok był intensywnym czasem nauki i pisania pracy licencjackiej. Dawniej było to dla mnie coś odległego, nierealnego. Dzisiaj jestem szczęśliwa i wracam z uśmiechem na twarzy do tamtego czasu. Do czasu trudnego, pełnego wyrzeczeń, zarwanych nocy + problemów zdrowotnych. Aa dzisiaj! Patrzę na moją biblioteczkę i widząc dyplom wraz z oprawą pracy-  jestem wdzięczna, tak po prostu, zwyczajnie. Pokonałam swoje lęki, ograniczenia, słabości- choć to nie było łatwe.

” Jeśli potrafisz o czymś marzyć, potrafisz także tego dokonać. ” Walt Disney

Ten rok był szalonym czasem spełniania marzeń. Marzeń, które w dobie pandemii były zupełnie nierealne, niemożliwe, zbyt niebezpieczne- ale! Dla Niego nie ma rzeczy niemożliwych. W tym roku mogłam spełnić jedno ze swoich marzeń- spacerowałam boso po plaży, słysząc szum morza i oglądając zachód słońca. Zakochałam się. To tam spędzałyśmy wraz z przyjaciółką, mnóstwo czasu na śmieszkowaniu, jedzeniu pyszności, wymienianiu poglądów, rozmawianiu, spacerowaniu i wielu innych szaleństwach. To właśnie tam, miałam możliwość zrozumienia czym jest naprawdę przyjaźń. I dzisiaj wyjątkowo jestem wdzięczna za przyjaciół, znajomych, rodzinę, bo wiem, że mogę na nich liczyć.

 

 

 

 

 

 

Ten rok był pracowitym czasem rozpoczęcia swojej prawdziwej „drogi zawodowej”. Jako pełnoprawny Nauczyciel, mogłam rozpocząć pracę na bardzo ważnym stanowisku, które kreuje, uczy, pokazuje świat, jest wsparciem, autorytetem dla najmłodszego pokolenia. Wiecie czego uczy mnie ta praca? Uczy mnie radości z małych rzeczy i jeszcze większej wdzięczności.  Dziękuje za „koleżanki po fachu”, które dzielą się doświadczeniem, pomagają i wspierają. 

” Aby przebyć tysiące mil, trzeba zrobić pierwszy krok. „

Ten rok był czasem pokonywania swoich barier w myśleniu. A mianowicie spełniłam kolejne „marzenie”. Udostępniłam na światło dzienne moją- „małą iskierkę”, która wymaga ogromnie dużo pracy, zarwanych nocy i kreatywnego myślenia. To ona pozwala mi poznawać siebie na jeszcze większych pułapach. 

Ten rok był czasem podróżowania i odwiedzania pięknych miejsc, które nauczyły mnie na nowo CELEBROWAĆ ŻYCIE. Podróżowanie, które utwierdziło mnie w tym, że jednak świat jest piękny- a moja miłość do gór jest w dalszym ciągu niezmienna.! <3

Ten rok był czasem walki- mojej osobistej, prywatnej, zdrowotnej. Niektóre wygrałam, niektóre przegrałam. Wiem jednak, że to one pozwoliły mi spojrzeć z innej perspektywy na wiele kwestii.

” Prawdziwe bogactwo, to nie to ile twoja praca pozwoli ci zrobić, ale to, kim cię uczyni. „

To część rzeczy, które miały miejsce w 2020 roku. Patrząc na to wiem, że wykorzystałam ten rok najlepiej jak tylko mogłam i potrafiłam. Dzisiaj mogę powiedzieć, że tak naprawdę wszystko zaczyna się w sercu, od marzeń. I nie bójcie się marzyć! Nie bójcie się zrobić pierwszego kroku. Wszystko zaczyna się od jednego małego kroku, od którego nikt, niczego nie oczekuje. 

Rozpoczęliśmy 2021 rok, niech to będzie dla każdego z nas rok- NOWYCH MOŻLIWOŚĆI. Nie zapominając, że na pierwszym miejscu na naszej widowni musi zasiąść ON. Mam nadzieję, że za rok o tej samej porze- razem będziemy mogli powiedzieć „To był dobry rok- wykorzystaliśmy każdą szansę”. Czego z całego serca Wam życzę!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Tu jestem:

Zapisz się do newslettera

Pozostałe wpisy