„To nic złego, że chcesz od życia czegoś więcej”.

W dzisiejszej rzeczywistości dominuje wśród nas myślenie, że nie mamy prawa łamać stereotypów, nie mamy prawa być szczęśliwymi na własny sposób. Nie założymy własnej działalności, dlatego, że nie warto- za dużo pracy, za dużo gotówki, za dużo obowiązków, za dużo na głowie. Mam momenty, które sprawiają, że coraz bardziej intensywnie myślę nad tworzeniem świata przez ludzi dookoła. Tak naprawdę od nas zależy jaką codzienność tworzymy. Lubimy biegać, bo sprawia nam to ulgę, więc dokładamy wszelkich starań by znaleźć swoją „strefę czasową.” Lubimy czytać, bo pozwala nam to odnaleźć siebie, znaleźć się w innej rzeczywistości, robimy wszystko by znaleźć swoją „strefę czasową”.  Dlaczego więc tego samego nie robimy jeśli chodzi o nasze życie ? 

Ostatnio wpadłam na zdanie, że tak naprawdę nie powinniśmy wymagać od świata, tylko od nas samych.
Pewnie każdy z nas mierzy się z komentarzami na swój temat od osób dookoła. Niektórzy się nimi przejmują, niektórzy swoją łatwością do życia pokazują, że tacy jacy są- są doskonali i nie chodzi tutaj, żeby być „pysznym”. Lubię drugi typ ludzi. Lubię ich dlatego, że nie patrzą na stereotypy. Łamią wszelkie stereotypy, wychodzą poza ich ramy. Bo tak naprawdę odwaga- to panowanie nad strachem, a nie brak strachu. Pewnie niejednokrotnie wracałyśmy do sytuacji, które wzbudzają w nas lęk, strach, obawy. Sytuacje, które powodują gęsią skórkę na naszej skórze. Wszystko to co jest w naszej pamięci, ma znaczenie. Ma znaczenie na tworzenie świata, który nas otacza. Świata, który od nas zależy jak go postrzegamy i jak na niego patrzymy. 

Jak nie sfiksować ? 

Często dostaje pytania jak znajduje na wszystko czas, jak jestem w stanie wszystko pogodzić- praca zawodowa, strona, wolontariat, wyjazdy, opieka nad dziećmi. Odpowiedziałabym „Nie wiem- samo się robi.”. Wiem jednak, że to wszystko „nie robi się samo”. To wszystko wymaga dużo pracy, mobilizacji, ale przede wszystkim serca i odpowiednich wartości na pierwszym miejscu. Wszystko wymaga głowy na karku, pozytywnego patrzenia i nadziei, że warto. Nie ukrywam- sama chwilami „fiksuje”, bo za dużo, za szybko, za bardzo. Ucieka mi uważność , a pojawia się największa broń- strach. Boimy się tego co nowe, nieznane.

Przyznam- mam od groma gorszych momentów, w których po prostu najchętniej zakopałabym się najgłębiej jak tylko mogę pod kocem z wszelakimi dodatkami do jedzenia. Jednak nie byłabym w stanie. Mogłabym zostać tak na; dzień, dwa, tydzień- nie na dłuższą metę. Też tak macie, że gdy macie dużo do zrobienia, czujecie, że żyjecie?  Ja tak mam! 😀 I lubię to w sobie. Lubię, że czasem po ludzku patrząc-  niemożliwością jest pojąć to wszystko. Ale jak widać- PanDa! 

Jeśli chodzi o moje „planowanie”, to staram się tego nie robić- nie planować. Mam świadomość, że moje plany to niezły kabaret. 😀  Niestety, w chwili, kiedy pojawia się mnóstwo rzeczy by zmieścić się w termiach i problemy z pamięcią- bez kolorowych karteczek, ani rusz. Kolorowe karteczki to jednak nie wszystko. W tym roku postawiłam na wewnętrzne piękno, naturalność i kobiecość. Jeśli chodzi o te kwestię mogłam wybrać tylko jedną z wielu opcji.

KOBIETA W WIELKIM MIEŚCIE !

Czuję, że będzie to mój faworyt pośród kalendarzy, ale i nie tylko! W zakładce „Słowo pisane”, przeczytać możecie recenzję przeczytanych książek Katarzyny Olubińskiej. Po części mocno się z nią utożsamiam, a wywiady z kobietami, które swoją kobiecością i skromnością intrygują- porwały mnie w zupełności. Porwał mnie również on- Kalendarz na 2021/ Wydawnictwa WAM.

Ma on w sobie coś wyjątkowego, mocno urzekającego i porywającego serce. Jego szata graficzna jest bardzo kobieca, przez co uwierzcie- dostrzega się o wiele więcej. Przy każdym kolejnym tygodniu, znajdują się inspirujące cytaty z książki Kobieta w wielkim mieście, motywujące, kobiece teksty Kasi Olubińskiej na każdą porę roku, piękne ilustracje autorstwa Magdy Grabowskiej (Bovskiej) i przepiękne zdjęcia Toli Piotrowskiej , odsyłacze do czytań z Pisma Świętego na każdy dzień, a co najważniejsze! Miejsce na notatki, szczególnie te najskrytsze, najgłębsze- najbardziej istotne. 

Czuję ogromny sentyment do tego typu rzeczy. Dlaczego ? Widać w tym serce osób, które nad nimi pracowały. Niezmiernie lubię ludzi z pasją. Ludzi, którzy wkładają w swoją pracę całe swoje serce i są w tym totalnie wiarygodni i zupełnie autentyczni.

Nie masz jeszcze swojego kalendarza na nowy rok? Zdecydowanie z Katarzyną Olubińską oraz z wydawnictwem WAM, będzie to mocno urzekający rok. 

„Być dla siebie łagodną, cierpliwą i z miłością spojrzeć na swoją przeszłość, teraźniejszość oraz przyszłość. Odpocząć, w końcu nie biec, nie spieszyć się, zjeść czereśnie zerwane prosto z drzewa, pobiegać boso. Pobyć z tymi, których kochasz. Wypić kawę w ogrodzie. Po prostu zachwycić się codziennością…”

Przed Tobą niezwykły rok. Daj sobie szansę i odważ się na najpiękniejsze marzenia! Otwórz głowę dla tych, które jeszcze wczoraj wydawały się odległe. Zawalcz o siebie ze świadomością, że Bóg jest przy Tobie, że codziennie zsyła swoje Anioły, aby Cię niosły na rękach.

365 dni, to ogrom czasu- prawda ?

Jak zrobić by Wasz każdy dzień na nowo, jeszcze bardziej stał się bogatym w piękno, delikatność i grację ? Przepis jest jeden! 365 dni- każdy dzień w prezencie dla Ciebie.

Uwierzcie, to będzie dla Was każdego dnia piękny prezent, który same sobie podarujecie. Potrzebujemy ich. Potrzebujemy małych gestów, które pozwolą nas utrzymywać w tym, że świat jest piękny i warto o tym pamiętać. Każdego dnia na dzień dobry i dobranoc. 🙂 Sprawcie sobie prezent- bezinteresownie. Brakuje nam bezinteresowności.

Dzisiaj to ja mam prezent dla Was. Ściskam ! 🙂

Udostępnij: